Chcę do ciebie podejść
nie jak do jeża
z bojaźnią o nieuchronnym bólu
z wyobraźnią przepełnioną krwią
z przeświadczeniem o bliskiej śmierci

Chcę do ciebie podejść
nie jak do magicznej różdżki
która wszystko mi da
wielkie przerastające mnie
o co poproszę
czego zażądam
o czym pomyślę i nie

Chcę od ciebie
odrobinę normalności
abym umiał otworzyć oczy me
abym spojrzał
zanim ty spojrzysz
abym potrafił dać coś
małego tyciego
zanim zastygniesz
na wspólnym krzyżu


       Chartres, 28 kwietnia 2012

Joomla 3.0 Templates - by Joomlage.com